środa, 15 kwietnia 2020

Wielkanoc

W tym roku nie zabrakło u nas zajączków🐇
Pierwszy ma szydełkowe ubranko, a stadko sześciu zajączków z filcu zdobiło pokój i kuchenny zakątek

niedziela, 22 marca 2020

Niedzielne szydełkowanie

Dziś u nas sypał śnieg. 🌨Mam zamiar skończyć robótkę, którą zaczęłam dawno temu.
Taki oto przybornik na włóczkę zrobił mi tata😊
Jest bardzo przydatny. Nie trzeba trzymać włóczki w ręku tylko sama kręci się na tym patyczku. Trochę przypomina wrzeciono😉

sobota, 21 marca 2020

Wiosna

Witajcie kochani w pierwszy dzień wiosny.
Na początku chciałam podziękować Wam za to, że jesteście😊Dzięki waszemu optymistycznemu podejściu do życia i kreatywności pozwoliliście mi przetrwać wiele przeciwności losu.
W związku z zaistniałą sytuacją epidemiologiczną informuję, że przesyłki mogą opóźnić się w czasie. Jestem w tzw. pierwszej grupie ryzyka gdyż od urodzenia zmagam się z kardiologicznymi problemami.
To co teraz dzieje się na świecie nie jest dla mnie łatwe, gdyż mimo swoich słabości starałam się żyć blisko ludzi zdrowych, którzy dawali mi siły do życia.
Teraz przymusowo jestem w domu ale z optymizmem patrzę w przyszłość. Mam nadzieję, że kiedyś ten dramat się skończy.
Kochani uważajcie na siebie! I raz jeszcze dziękuję za otrzymane od Was wspaniałe rzeczy.
Trochę zdjęć z kwarantanny, której mam już serdecznie dość...




czwartek, 13 lutego 2020

sobota, 11 stycznia 2020

Szydełkowa okładka

W moim woj. zaczęły się już ferie. Pogoda bardziej przypomina marcowa. Może przez to wydaje mi się, że jest już luty?
Zrobiłam sobie okładkę na mini kalendarzyk. Wygląda tak:


środa, 25 grudnia 2019

Wesołych świąt





 Spokojnych świąt Bożego Narodzenia, spędzonych z bliskimi, w ciepłej, rodzinnej atmosferze, oraz samych szczęśliwych dni w nadchodzącym Nowym roku.


wtorek, 27 sierpnia 2019

Łapacz snów

Dziś zaprezentuję zrobiony przeze mnie łapacz snów.
Tak prezentuje się w pokoju na ścianie😊

A tutaj urządziłam małą sesję w moim ogrodowy kąciku.

Zdjęcia robiło się dość trudno. Świeciło mocno słońce i wiał lekki wietrzyk. 🍃
Według wierzeń niektórych plemion indińskich sny nawiedzające śpiących w domu musiały przejść przez amulet. Gęsta sieć miała przepuszczać jedynie dobre sny, a zatrzymywać nocne koszmary, które ginęły wraz z pierwszymi promieniami słońca. Taki sen miał łapać się w sieć i spływać po piórach.

O powstaniu łapacza głosi mnóstwo legend. Jedna z nich opowiada o kobiecie – Indiance. Urodziła małe dziecko, było ono dręczone przez nocne koszmary i nie mogło spać. Zdeterminowania matka, w poszukiwaniu ratunku, udała się do staruszki. Starsza kobieta z zawodu była przędziarką. Chcąc pomóc, zleciła wykonanie kobiecie sieci życia z gałązek giętkiego drzewa i włókien bawełny. Kobieta bez zastanowienia wzięła się do pracy. Własnymi rękami zrobiła łapacz, który odtąd chronił jej dziecko.

Mój łapacz będzie ozdobą ogródka, a w razie deszczu będzie przenoszony do domu.😊
A kapelusik się kończy...
Życzę miłego dnia.

 

Blogger news

Blogroll

About